71

InputLag #71 – Cześć, nazywam się Ola

W dzisiejszym odcinku mamy dla Was niespodziankę – do składu dołącza Aleksandra Daniel, która jest łowczynią trofeów i nie zawaha się splatynować i spisać poradnika z każdej gry. Mamy nadzieję, że to, ostateczne, wzmocnienie składu spowoduje, że ponownie przekonamy do siebie tych, którzy przez parę ostatnich odcinków więcej marudzili, niż słuchali :) Dajcie nam szansę,  a obiecujemy, że zostaniecie na dłużej :)

Skład:  Aleksandra, Furio, Jakub, Matt

Data Nagrania: 2 lutego 2016

Newsy:

  • Multikino zmienia opłaty
  • Mortal Kombat X bez wsparcia na PC
  • Sony Interactive Entertainment
  • Total Biscuit odchodzi z social media z powodu choroby
  • Sony ukrywa ceny gier i tytułów w promocji
  • Dronowy latajec
  • Jonathan Blow płacze, bo the Witness jest piracone na potęgę
  • Projekt z Kickstartera upadł, bo kasa poszła na dziwki i koks

Gry:

  • World of Tanks
  • The Tomorrow Children Beta
  • Sebastien Loeb Rally
  • The Division Beta
  • Rise of the Tomb Raider

Filmy:

  • Brooklyn
  • Spotlight
  • The Big Short
  • American Ultra
  • K***A LUCY

MOTO: Hyperide

Jeśli nie chcecie przegapić naszych odcinków na żywo, to zapraszamy do subskrybowania tego kanału: TWITCH

Nasze odcinki pojawiają się również w serwisie YouTube, gdzie również zapraszamy do subskrypcji: YOUTUBE

FACEBOOK, ARCHIWUM, iTUNES

Play
  • Suga Puda

    czemu w kaciku filmowym nie ma nienawistnej osemki?

    • Mateusz Greloch

      Bo nikt nie oglądał 😉 Słyszałem bardzo wiele niepochlebnych opinii od ludzi, których gust pokrywa się z moim i chyba wolę wydać kasę na bilet na coś innego :)

      • MiB

        nie słuchaj ludzi, się nie znają 8/10

      • Paweł Milcarz

        wiem, że mam podobny gust do twojego… i Nienawistna Ósemka mi się nie podobała tzn. oglądało się nieźle, ale po dwóch ostatnich filmach Tarantino każdy spodziewał się czegoś więcej. Pierwszy raz czułem, że film został u Quentina przegadany, no ale jak na produkcję, która mogłaby być wystawiana w teatrze i na 2:45 filmu przez 2h 30 minut jest cały czas gadane to chyba trochę przesada. W ogóle niepotrzebny western Tarantino.
        btw. Lucy to crap, który nie ma startu do „jestem bogiem”.

      • Mateusz Greloch

        Dokładnie!

      • Paweł Milcarz

        a i Ola na plus… nie pierdoli głupot i nie jest irytująca. Chyba też słuchasz i sam widzisz, także nie wiem co się tak piłowałeś, że hejt, że hejt :)
        btw. wybierz wersje sprawiającą wam mniej kłopotu i jak dla mnie samo audio wystarczy.
        a co do najgorszego filmu to wyszedłem ładnych parę lat temu z kina na matrix’ie reaktywacji i jakieś dwa lata później dałem sie zaciągnąć na „tylko mnie kochaj” i też wyszliśmy jakieś 30 minut przed końcem przy pełnej sali :) od tamtej pory skrupulatniej dobieram filmy, żeby nie wyrzucić pieniędzy w błoto.

  • Sasilton Mihawk

    „Cześć, nazywam się Ola. Lubie spacery po plaży i ogólnie nie lubię dużo rozmawiać, dlatego dołączyłam do podcastu.” Tak blisko bez hejtu..http://cdn.meme.am/instances/62480086.jpg

    A co do Furia. Już chyba o tym pisałem, ale wkurza to randomowe wciskanie innych tematów w czasie rozmowy o czymś innym. Gadka o spotlight „fajnie, fajnie, generalnie spoko, pedofilia i te sprawy, DENUVO ZŁAMANE!!!! spoko, spoko, fajni aktorzy itp” Po pierwsze, not cool, a po drugie. Denuvo nie zostało złamane. Gry które zostały złamane, były na starym Denuvo w wersji 1 oraz 2. JC 3 i Lara maja wersje 3 i 4, Nawet jak złamią jedną grę w 2 miesiące, to użytych metod nie będą mogli użyć przy innej grze. Jedna grę trzeba łamać jak oddzielne zabezpieczenie, a to trwa.

    Ola – 7/10 Jest potencjał

    • Mateusz Greloch

      Furio jest specyficzny 😀

      A co do Denuvo, ja się cieszę, bo być może coś się ruszy w kwestii cen. Z drugiej strony, niektórzy twierdzą, że piraty wymuszają obniżki i promocje na devach.

      • SennseJ

        Moim zdaniem nie wymuszają w żaden sposób. Raz, że wszystko tanieje ze względu na prawa rynku. Dwa, że piractwo jest od wielu lat a szybszy spadek cen gier od kilku i jest blisko skorelowany z początkiem promocji na steam i akcji typu Humble Bundle itp. Promocje są tak popularne bo są zyskowne – także w kwesti ponownego darmowego szeptanego marketingu (ej patrz wreszcie przecenili Diablo o 50% po roku, newsy obniżkowe na stronach) Gdyby nie były to by ich nie było. Trzy, że dobre gry (lub popularne) nie tanieją szybko – Diablo, CoD itp. Tanieją ale wolniej

      • Mateusz Greloch

        Cenna uwaga!

      • Fredosław

        Trochę może jednak wymuszają. Sporo osób powróciło na łono legalnych kopii dzięki dużym obniżkom i bundlom. Myślę że to był jeden z celów takich akcji. Gdyby piractwo nie istniało odpadł by jeden z powodów na tak mocne promocje. Ja wiem że nigdy już chyba nie kupię gry za ponad stówę.

      • SennseJ

        Niemal wszyscy nawróceni to osoby które zaczęły zarabiać i doceniać gry. Na pewno nie był to cel tych akcji. Gabe nie siedział w gabinecie i nie kombinował jak zniszczyć piractwo tylko jakie mechanizmy wpływają na to ze ludzie kupują produkty. Przeceny działają wszędzie. Popularność przecen wpływa na obniżenie piractwa ale nie odwrotnie. Piractwo nie wpływa na promocje. Nie jest to relacja dwustronna. Przynajmniej tak uważam ja – mały ekonomista :)

      • Fredosław

        To prawda, na pewno nie kombinował „jak zniszczyć” bo to dziś nie jest realne. Ale ograniczyć i na tym zarobić – jak najbardziej. To nie jest kwestia teorii, a wypowiedzi wielu ludzi z branży, szczególnie w naszej części świata gdzie problem piractwa był i jest najdotkliwszy. Czasem lepiej zejść z ceny żeby zarobić cokolwiek – a w dłuższej perspektywie wyrobić normalne nawyki konsumenckie. Co więcej, w niektórych krajach oficjalna sprzedaż działa praktycznie wyłącznie dlatego że zaproponowano lokalne dużo niższe ceny. Oczywiście utrzymywanie że obniżanie cen w promocjach jest wyłącznie odpowiedzią na piractwo byłoby nonsensem, ale chyba nikt tego nie utrzymuje.

      • SennseJ

        Niższe ceny lokalnie to skutek dysproporcji dochodowej a nie piractwa.

      • Fredosław

        Nie widzę sprzeczności, wręcz przeciwnie. W „podejrzany” sposób piractwo rozkwita w biedniejszych krajach i bywa tam często skutecznie zwalczane polityka cenowa dystrybutorów. Podobne zjawisko nie występuje natomiast w przypadku dóbr których nie da się spiracic tak prosto. Typu elektronika, motoryzacja. Tutaj ceny często sa wyższe na biednych rynkach z powodu małego wolumenu sprzedaży, większych kosztów jednostkowych, gorszą pozycja negocjacyjną dystrybutora z centralą itd.

      • SennseJ

        Powiązanie że piractwo jest w biedniejszych krajach jest oczywiste. W tych krajach ceny są niższe bo ludzie mniej zapłacą za dobra luksusowe. To jest tak jak to ze nietoperze latają w nocy i świeci księżyc. Natomiast nie jest tak ze piractwo obniża ceny tak jak to że nietoperze latają bo jest księżyc na niebie. Zjawiska występują w tych samych okolicznościach ale nie są ściśle powiązane. Powiązania jakieś mogą być. Typu że garstka ludzi przestaje piracić bo jest tanio a nietoperz łapie więcej jak księżyc jest ledwie widoczny. A niższe ceny dóbr luksusowych niepiraconych występują. Przykładem markowa odzież. Są kraje gdzie taniej kupisz niektóre znane marki. Motoryzacja np. jest przykładem dobry do udowodnienia tezy ale nie najlepszym bo jest to dobro z najwyższej półki dóbr luksusowych które nie jest masowo kupowane nawet przy promocjach bo tych ludzi nie stać. Dla bogaczy cena nie jest najważniejsza. Ważna i rozważana ale nie tylko ona.

        Polityka cenowa nie walczy z piractwem. Ona walczy o zyski z i innymi dobrami – muzyka, film i inne rozrywki biednych społeczeństw.

  • HugonOkrutnik

    Witam Olę! Fajnie, że jesteś. Dobrze posłuchać ciekawie gadającej kobiety w tym przesiąkniętym przez parówy światku gamerów. Mam nadzieje, że to już koniec roszad. A tak przy okazji Matt nie dokooptował żadnego ciemnoskórego do podcastu, czy zatem nie świadczy to o jego rasizmie? 😛 Szkoda, że Pikacz i Vramin nie pożegnali się ze słuchaczami, jak SennseJ. Bądź co bądź nie każdy z nas jest hejterem. Matt za bardzo uczuciowy nie jest i jakoś tak bez sentymentu odstawia współprowadzących. Jednak trochę się do Was przyzwyczaiłem i wypadało by powiedzieć „do usłyszenia kiedyś tam”. Pikacz choć czasem irytował (taki jakiś pyszny był) to jednak swoje ograne miał i imponował wiedzą. Zaś poważnie odczuwam brak Vramina i choć wiem, że to nieodwracalne to i tak czekam na powrót. Podoba mi się, że poświęciliście dość dużo czasu na filmy. Jak dla mnie w ogóle mogłoby być więcej kulturki.

    • SennseJ

      Ja mam zupełnie odwrotnie. Filmy bym wywalił w pizdu 😀

      • Mateusz Greloch

        Prawdę mówiąc Pikacz, a w szczególności Vramin byli u nas stosunkowo krótko [patrząc na staż mój, Furia i Jakuba], a rozstaliśmy się w pokoju, więc nie odczułem tego aż tak mocno, jak w przypadku odejścia Abdela. A czy nie jestem uczuciowy? Jestem :) Ale w pewnym momencie zamiast siedzieć i płakać, trzeba szukać zastępstwa, co robiłem od pierwszego dnia, kiedy wiedziałem, że zostanie nas trójka.

      • Vramin

        Dokładnie tak, ja nic nie mam do Matta i ekipy. I nagrywałbym dalej, ale przewaga zarzyganych komentarzy była tak duża że uznałem że nie ma to sensu. Czasem trzeba zdecydować – srać, albo zwalniać kibel, skoro się nie podobało, to zwolniłem 😉 Ale IL ciągle cenię i lubię.

    • Marcin Szymański

      Nadal jestem w podcastingu – wystarczy trochę poszukać. :) A pożegnania… Lepiej się witać niż żegnać. :)

    • Vramin

      Fajnie się czyta takie rzeczy, dzięki :) A co do powrotu to sprzedałem lapka i nie mam na czym nagrywać.

  • SennseJ

    Furio czekam na kolejne raporty z WoT PS4! Ola ma bardzo przyjemny głos więc słucha się przyjemnie.

    • Oui, Dirt Rally. Na PC gra się świetnie, jaram się nieziemsko na premierę na PS 4

  • Sebastian Pasich

    Podcast dobry w ryj. Ola bajer – więcej. Fajnie, że chłopaki wiedzą, co można a czego nie, jak się wykorzystuje 100% mózgu (Lucy) 😛

    • Mateusz Greloch

      Lucy to już dawno przedawkowała i po tym OC jej mózg spaliło.

  • Fredosław

    Ola wypadła świetnie, więcej Oli!

    Mnie się podobała Lucy. Od razu chwyciłem tą groteskową konwencję i bawiłem się świetnie (dałem 7/10 na filmwebie), trochę lepiej niż na jednak bombastycznej i pretensjonalnej Intercepcji, a już na pewno lepiej niż na prawdziwie idiotycznej serii Taxi, z której podobał mi się tylko francuski hip-hop z soundtracku pierwszej części, wtedy słuchałem takich rzeczy. Luc Besson jest bardzo nierówny, w większości reżyseruje (a zwłaszcza produkuje) w ostatnich latach straszne badziewie. Ale Lucy jest dla mnie bardzo fajnym wyjątkiem, poprzednio podobała my się chyba Angel-A (to już 11 lat). Lucy w pewnym sensie przypomina mi niedościgniony Piąty Element (19 lat! – 10/10 na moim Filmwebie, choć nie od razu tak go doceniłem). To wszytko rzecz gustu, ale też nastawienia, zrozumienia konwencji, mentalności francuzów, ich poczucia humoru, sposobu narracji.

    Najgorszy film jaki widziałem w kinie… Chyba „Girl-Giude” z Kukizem (jeszcze nie 15). Byłem na tym niestety 2 razy. Najpierw na wagarach, a potem ze szkołą :). Najbardziej zażenowany byłem chyba „Nic śmiesznego” Koterskiego, z Pazurą w roli głównej. Byłem wtedy za młody (14 lat) żeby zrozumieć Koterskiego, a Pazura dodatkowo zachowując się standardowo jak pajac ten przekaz utrudniał. Jednak jest przepaść między nim a Kondratem. W efekcie dotarł do mnie z ekranu stek bluzgów i nieśmiesznych żartów. Podobnie byłem zażenowany polskimi komediami gangsterskimi które się zaczęły od „Chłopaki nie płaczą” i kolejne były jeszcze gorsze. Porównywałem to sobie z dobrymi komediami np. Barei i to była przepaść. Jak kino dla dresiarzy. Choć wiem że młodsze pokolenie się na tym dobrze bawiło.

    Z „obcych” filmów… na złe bardzo rzadko chodzę, ale chyba „Ace Ventura: Psi detektyw”. To była jakaś męczarnia na tym wysiedzieć. Dziś bym pewnie po prostu wyszedł. Ale wtedy byłem młodszy i chyba ze znajomymi.

    Mroczne Widmo nie rozczarowało mnie bardzo bo GW to dla mnie zawsze było takie letnie kino, dla publiczności dziecięcej. Nigdy nie złapałem tego bakcyla, choć skądinąd zawsze fascynował mnie kosmos i SF. Tylko że to nie jest SF, tylko bajeczka, fantasy w przebraniu.

    Dobrze że pytaliście o kino, bo masę krapów widziałem w domowych pieleszach, tutaj mógłbym sypać jak z rękawa :)

    Spróbujcie ograniczyć trochę mięso. Jak się spotkamy na piwie to spoko, ale z nagrania słucha się takich wiązanek fatalnie. Naprawdę da się inaczej wyrażać emocje. Najgorzej jest gdy przekleństwo zstępuje całą wypowiedz, argumenty.

    PS: Ja chyba wolę film Marsjanim niż książkę. Matt Damon trochę to ratuje, a sama książka jest napisana fatalnym językiem.

  • eloelo32500

    Furio ma 100% racji. Matt czasami faktycznie wspomina o dużo gorszych crapach np. dowolnych komediach romantycznych i nie nazywa ich gównami mimo iż nimi są. Dla mnie Lucy to film podobny do serii F&F, typowy popcorniak nie wymagający myślenia. Mam wrażenie, że i tak neutralnie-pozytywne opinie o tym tytule w komentarzach spowodują u Matta i Jakuba tylko lekki uśmiech politowania, a ludzi tak oceniających uznają za bezguścia filmowe. Sorry chłopaki, ale sprawiacie wrażenie wymądrzających się i czasami zbyt mocno staracie się narzucać swoje zdanie innym.

    • Mateusz Greloch

      First piszesz to: Sorry chłopaki, ale sprawiacie wrażenie wymądrzających się i czasami zbyt mocno staracie się narzucać swoje zdanie innym.

      A potem to: Matt czasami faktycznie wspomina o dużo gorszych crapach np. dowolnych komediach romantycznych i nie nazywa ich gównami mimo iż nimi są.

      Nie uważasz, że robisz teraz dokładnie to samo, wmawiając mi, że to co oglądam jest crapem, kiedy sam uważam, że jest inaczej? Dlaczego narzucasz mi swoje zdanie? :)

      • eloelo32500

        Nic nie staram Ci się wmówić. Chodziło mi o ogólne porównanie Lucy do większości komedii romantycznych, względem opinii i ocen im wystawianych, gdzie zazwyczaj to ta pierwsza produkcja wygrywa.

      • Mateusz Greloch

        Ok, czekam na porównanie GTA do Pokemonów! :)

  • tomashi81

    Lucy to shit, niestety. Trailer tak oszukuje że człowiek myśli że będzie to znakomity film akcji. Po pierwszych minutach było widać że coś z tym filmem jest nie tak. We „wstawkach przyrodniczych” zabrakło tylko Krystyny Czubówny. Porażka.
    Limitless 8/10.
    Poscast świetny, szkoda że nie ma już Vramina, Pikacza i Senseja. Ola bardzo dobrze wypadła. Oby tak dalej. Pozdrawiam!

    • Mateusz Greloch

      Dzięki za uwagi! :)

  • plebann

    Bardzo słaby ten Wasz pocisk po Lucy, bo w sumie… brak Wam argumentów, nie podobał Wam się bo… bo nie.
    Brak Wam argumentów a w ocenie stawiacie w się w pozycji nieomylnych, a to błąd. Gusta każdy ma swoje, film technicznie i koncepcyjnie (IMHO) jest spójny i się broni. Nie aspiruje do naukowego podejścia do tematu (chociaż czerpie z pomysłów – psychokineza, telepatia czy lewitacja) a to co pokazuje jest jakąś wizją autora na coś niemożliwego.
    Więc tak, fajnie, że macie swoją wizję na „co by było gdyby”, szkoda tylko, że jej nie przedstawiliście. Wasza recenzja 2/10.

    • Mateusz Greloch

      Ja już swoje napisałem. Dla mnie ten film jest głupszy niż woda w klozecie i żaden argument nie powie mi, że to co czułem po seansie, to niezrozumienie wizji reżysera… Masz swoje zdanie, chwała Ci, ale nie muszę się z nim zgadzać. Tak samo jak do Ciebie nie musi przemawiać nasza opinia o filmie, który traktuje widza jak debila, któremu wystarczą strzały i jedi mind tricks do bycia happy.

      • plebann

        Nie nie, mi nie chodziło o Waszą opinię (bo jest Wasza) tylko o sposób jej uargumentowania, którego IMHO zabrakło.
        A i Lucy też zamiaru bronić nie mam, bo dla mnie to takie 6/10. A czy głupi? Bo ja wiem, w filmie jest jakaś koncepcja, przypuszczam, że jest bardziej spójna niż przykładowo ta w Interstellar (który jest IMHO bardzo fajnym filmem).

  • Paweł

    Co się dzieje z nagraniem ok. 30 minuty? Mocja edycja tu zaszła chyba bo się tego słuchać nie da. Odcinek świetny

    • Mateusz Greloch

      A co się stało? Słuchałem nagrania przed wrzuceniem w sieć i nie wyłapałem nieprawidłowości.

      • Paweł

        To wybacz. Widocznie mój super komputer ukradziony z Nasa ma problemy :)
        Tak czy inaczej Fajny odcinek

      • Mateusz Greloch

        Ale ja serio pytam :) Co się dzieje? :)

      • Paweł

        Miałem wrażenie, że albo rozmowa się nie klei albo ciąłeś materiał audio. To drugie wrażenie było bardzo mocne.