Kickstarter działa?

image

Wierzę w ideę Kickstartera w kontekście finansowania “małych” gier niezależnych. To świetna platforma startowa dla twórców, którzy chcą się szarpnąć na coś większego niż “Thomas Was Alone”, którego wyprodukować może, pracując po godzinach, jeden człowiek-orkiestra. Ale co z tymi wielomilionowymi zbiórkami?

Wielokrotnie na podcascie wspominałem, że finansowanie przez Kickstartera produkcji, które moglibyśmy określić mianem “dużych”, nie działa. Hucznie zapowiadane daty premier tychże gier wciąż są przesuwane. Ostatnio nawet złotousty, uwielbiany przez graczy Brian Fargo musiał odłożyć w czasie debiut “Wasteland 2”, na produkcje którego gracze rzucili bagatela 3 miliony dolarów. W większości, twórcy, pomimo tego, że dużo o swoich grach mówią, niewiele z nich pokazują. I co jeszcze ciekawsze, kupują graczy grafikami koncepcyjnymi, zarysami fabuł i kilkoma statycznymi obrazkami. Na pokazanie w obrębie kickstarterowej strony projektu solidnego kawałka rozgrywki zdobył sie mało kto. Za chlubny wyjątek słuzyć może Ragnar Tornquist ze swoim “Dreamfall Chapters: The Longest Journey”. Szkoda, że sama gra wygląda nadzwyczaj biednie.

O kazusie Tima Schafera i jego “Double Fine Adventure” napisano już wszystko. Ale warto go przytoczyć, ku przestrodze wszystkich tych, którzy mają zamiar rzucić kilka dolców na kickstarterowe zrzutki. Dziś projekt Schafera zwie się “The Broken Age” i faktycznie wydaje się być “broken”. Pomimo tego, że na jego sfinansowanie zebrano ponad 4 miliony dolarów, Tim obwieścił wszem i wobec, iż wyciągnął z portfeli graczy za mało. I ma czelność prosić o więcej. Przesuwając przy tym debiut “The Broken Age” na początek przyszłego roku. W międzyczasie zdążył jeszcze odpalić zbiórkę na “Massive Chalice”, z którego też nie wiadomo, co wyjdzie. Może to samo, co z “Broken Age”, czyli póki co – nic. O wydanym w trakcie produkcji przygodówki (i zarabiającym rzecz jasna) “The Cave” też nie wolno zapominać. Sprawa ewidentnie śmierdzi. Jakkolwiek by nie wyliczać kosztów produkcji. Nawet jeśli faktycznie są one tak wysokie, że 4 miliony dołków to za mało, wniosek jest jeden – Kickstarter nie działa. (więcej…)

Czytaj więcej